Skip to main content

Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że znajomy lub członek rodziny wydrukował go na Yahoo lub Mapie Google, aby dowiedzieć się, jak dostać się na wydarzenie rodzinne lub uroczystość? To się zdarza cały czas, ale czy wiesz, że istnieje duża szansa, że ​​łamią prawa autorskie? Brzmi całkiem zabawnie, prawda? Możesz to jednak zrobić w swoim małym przedsiębiorstwie, jeśli masz sprzedaż i wydrukować wskazówki dojazdu do swojej firmy na ulotce. Widziałem nawet mapy na Żółtych stronach drukowane bezpośrednio z Yahoo Maps, które są nawet chronione prawem autorskim. To interesujące, prawda?

Z jednej strony Yahoo Maps otrzymuje kredyt i jest to reklama sama w sobie, ale stanowi również naruszenie praw autorskich dla osoby, która ją wydrukowała. Yahoo i Google oczywiście oczekują, że ludzie wydrukują ekran swoich kart, a nawet mają proste wersje do drukowania, mimo że mają prawa autorskie poniżej. Co powiesz na wykorzystanie zdjęć satelitarnych z Google Earth lub widoku ulicy i wydrukowanie tych zdjęć? Czy to dozwolone? Oczywiście Google zachowuje prawa autorskie. Omówmy to przez kilka chwil, jeśli moglibyśmy. Jak widać, pierwsze amerykańskie prawo autorskie powstało w 1790 roku.

Książki
Diagramy
Karty

Ale z biegiem lat obejmował wiele innych rzeczy, takich jak między innymi;

Ryciny
Malowanie
Zdjęcia
Film fabularny
Transmisje radiowe i telewizyjne
Kabel wysyła ponownie
Muzyka
Nowe transmisje satelitarne
Oprogramowanie komputerowe

Bez względu na sposób przechowywania tych informacji są one chronione prawem autorskim. Uważa się, że jest chroniony prawem autorskim, a ci, którzy utworzyli te informacje, są uprawnieni do tego prawa autorskiego. Nie tak dawno temu rozmawiałem z agentem nieruchomości komercyjnych, który skopiował plik ze Street View do Map Google i pokazał mi lokalizację firmy na sprzedaż. Co ciekawe, miał to samo zdjęcie na swojej stronie internetowej w ofertach „na sprzedaż”. Teraz zaczynamy mieć kłopoty, prawda? Wszystkie te informacje są chronione prawem autorskim.

Niektórzy mogą powiedzieć, że Google nie dba o to i to prawdopodobnie prawda. W końcu Google na przykład skopiował niektóre wcześniejsze prace, stare książki i tym podobne. Jeśli jednak ktoś zacznie publikować te informacje w swojej witrynie na tym samym nośniku, na którym Google je utworzył, narusza prawa autorskie, nawet jeśli Google nie szuka sprzedawcy nieruchomości komercyjnych. Nawet jeśli cała branża zacznie od tego, wątpliwe jest, aby Google chciał złożyć pozew lub szereg pozwów, aby temu zapobiec.

Nie potrzebujesz złych reklam, ale to nie w porządku. Mam więc nadzieję, że weźmiecie to wszystko pod uwagę i pomyślicie o tym. Jeśli chcesz omówić to na znacznie wyższym poziomie, napisz do mnie.

Odniesienie:

„Jak radzić sobie z podstawowymi problemami związanymi z prawami autorskimi i znakami towarowymi” autorstwa Richarda Dannaya, prezesa programu kaset magnetofonowych Practicing Law Institute, Nowy Jork, 1990, 4 taśmy na 7 stronach, po 30 minut każda.

[ff id=”5″]